poniedziałek, 23 lutego 2015

Rozdział 5

** - Wow - powiedziałam zakrywając buzię ręką. Wyciągnęłyśmy nasze walizki i zapłaciłyśmy naszemu kierowcy z dość sporym napiwkiem. Otworzyłyśmy bramę i dotarłyśmy do drzwi. Przekręciłam zamek w drzwiach i stanęłam jak wryta... **

Ted dom był cudowny w środku tak jak i na zewnątrz. Przedpokój stworzony był w odcieniach fioletu. Salon w bardziej nowoczesnym stylu. Przeważały jasne kolory.. Na środku stała skórzana kanapa, również w jasnych odcieniach. Przy ścianie wisiała ogromna plazma a pod ścianą ustawione były półki i przeróżnie gablotki na zdjęcia czy inne duperele.. Po obejrzeniu salonu i przedpokoju, poszłyśmy do kuchni. Była ogromna, z wysepką na środku.. Już wiem gdzie będę jeść śniadania haha.. Po skończeniu zachwycania się kuchnią, ruszyłyśmy na piętro do naszych pokoi. Skąd wiem które są której ? Mój tata zadbał o to żeby na drzwiach wisiały nasze imiona.. Czy już mówiłam że go uwielbiam ? Chyba nie, także teraz wam to mówię ! Uwielbiam mojego tatę !! Dobra skończmy to o moim tacie i chodźmy do naszych sypialni.. Pierwsze drzwi na lewo w korytarzu prowadziły do sypialni Nat..
Jej pokój był bardzo duży i zachowany był w ulubionych kolorach mojej przyjaciółki.. Gdy tylko go zobaczyła, od razu wskoczyła na łóżko i powiedziała że to wolne miejsce nad nim, jest przeznaczone do obklejenia go zdjęciami Nialla Horara.. Zaśmiałam się na to i siłą wyciągnęłam ją z łóżka, po czym poszłyśmy do mojego pokoju..
Moja sypialnia była troszeńkę większa od pokoju Natalie ale ona za bardzo się tym nie przejęła. Mam ogromne łóżko i naprzeciw niego równie duże biurko. Już kocham ten pokój ! Najbardziej cieszę się z tego, że w końcu będę mogła pracować jako fotograf, jeżeli mi się uda znaleźć taką pracę.. Z moich przemyśleć wyrwał mnie krzyk Nat.. Czy ona jest normalna ? Prawie na zawał zeszłam bo wydarła mi się do ucha..
- Aaaaaleex !!! - krzyknęła, wymachując przy tym rękoma jak jakaś wariatka. Na serio, zabawnie wygladała Haha
- Czego się drzesz kobieto ? ! - ja też krzyknęłam, łapiąc się przy tym za głowę..
- Nie słuchałaś co do Ciebie mówię, więc postanowiłam krzyknąć. Mówiłam, żebyśmy zeszły na dół, zamówiły coś do jedzenia  i obejrzały coś w necie, przy okazji poszukamy pracy.. - powiedziała. Czasem jej inteligencja mnie zaskakuje ale ona wciąż jest jak takie dziecko, którego trzeba pilnować Haha..
- Sory, zamyśliłam się.. Dobry pomysł. To chodźmy na dół i coś zamówimy.. - zeszłyśmy na dół, przy czym prawie spadłam ze schodów. Haha
- Masz ochotę na chińszczyznę, pizzę czy jakiś Fast Food ? - zapytała mnie..
- Zjadłabym chińszczyznę a Ty zamów sobie co tam chcesz - powiedziałam bo wiedziałam, że Nat jest wiecznie głodna i pewnie zamówi dziesięć razy więcej niż ja..
- Przywiozą nam jedzenie za godzinę - odparła i rzuciła się na kanapę. Ja poszłam do kuchni i nalałam nam soku jabłkowego i dołączyłam do niej na kanapie po czym włączyłam telewizor. Nie było nic ciekawego, dlatego zostawiłam na jakimś kanale muzycznym.. Po kilkudziesięciu minutach, bezinteresownego patrzenia się w głupie teledyski, zadzwonił dzwonek do drzwi.. Nat rzuciła się pędem żeby je otworzyć. Ja poszłam za nią, ponieważ pewnie sama nie da rady przynieść wszystkich pudełek z jedzeniem, wnioskując po tym, że nawet dostawca ma z tym małe problemy. Odebrałam od niego część pakunków, a moja wiecznie głodna przyjaciółka wzięła resztę ale niestety nie miała wolnych rąk żeby zapłacić więc kazała dostawcy wyciągnąć pieniądze z jej tylnej kieszeni spodni. Dostawca strzelił minę typu " Wtf ? '' , ale zrobił to co kazała i odszedł od drzwi zamykając je. Poszłyśmy do kuchni odłożyć jedzenie na talerze i udałyśmy się z powrotem do salonu. Położyłam swoje na stoliku do kawy i pobiegłam po laptopa i koc, żeby nas obie nim okryć i wróciłam, usadawiając się koło Nat i przykrywając nas kocem. Wzięłam komputer na kolana i wpisałam adres jakiś ofert pracy w wyszukiwarkę. Kliknęłam pierwszą ofertę z brzegu..
Poszukujemy młodej fotografki na pełen etat do Największego Studia Fotograficznego w Londynie ! - przeczytałam i zobaczyłam że pod spodem jest numer telefonu. Spojrzałam na zegarek i stwierdziłam, że jeszcze nie jest późno i kątem oka również spojrzałam na Nat..
- No dzwoń ! Na co czekasz ? ! Taka okazja nie może się zmarnować ! - powiedziała, a raczej krzyknęła do mnie Nat..
- Dobra, dobra już dzwonie, tylko nie krzycz ! - powiedziałam jej na co ta się zaśmiała. Odeszłam trochę od kanapy, ybrałam numer i zadzwoniłam. Po jakimś czasie odłożyłam słuchawkę z uśmiechem..
- I co ? ! I co ? ! - dopytywała się Nat a ja zaczęłam krzyczeć, skakać i piszczeć , tańcząc przy trym taniec radości po całym pokoju..
- Powiedzieli mi, że po moich opowieściach jestem stworzona do tej pracy i że już jutro mam mieć sesję próbną z jakimś zespołem na 11:00, tylko ta szefowa nie chciała mi powiedzieć jakim ! - powiedziałam na jednym tchu i dodałam - I powiedziała mi też, że przydałaby się jej dodatkowa praca rąk do pomocy stylistce i poleciłam jej Ciebie ! - krzyknęłam i razem zaczęłyśmy odstawiać jakieś dziwne tańce, krzycząc i śpiewając '' Kiss You '' na całe gardło. Jak to dobrze że nie mamy zbyt wielu sąsiadów bo pewnie zaraz jakiś dziadek przyszedłby do nas z siekierą, mówiąc że zakłócamy ciszę nocną, chociaż jest dopiero po 16:00 Hahaha. Po skończonym ataku szczęścia, usiadłyśmy na kanapie, włączając film na komputerze. Postawiłyśmy na Wredne dziewczyny, ponieważ obie uwielbiamy Lindsay Lohan i te jej piegi i rude włosy.. Po tym obejrzałyśmy jeszcze parę filmów jedząc, śmiejąc się i komentując dziwne sceny w filmach.. Gdy skończyłyśmy nasz wieczór filmowy, stwierdziłyśmy że jest już po 23 i postanowiłyśmy iść się umyć i spać, żeby wyspać się na jutro na nasz WIELKI DZIEŃ Haha.. Wyłączyłam telewizor, pogasiłyśmy wszystkie światła i zamknęłyśmy drzwi na zamki i poszłyśmy na górę. Rozeszłyśmy się do swoich pokoi. Jak to dobrze że każda sypialnia miała oddzielną łazienkę i wejście do niej. Gdy przekroczyłam próg pokoju, udałam się do jeszcze nie rozpakowanej torby i wyciągnęłam z niej piżamę i kosmetyczkę po czym ruszyłam do łazienki. Po wyjściu z niej, weszłam na łóżko i zasnęłam z myślą iż nie mogę uwierzyć że już jesteśmy w Londynie..

* następnego dnia rano *

Obudziłam się i spojrzałam na zegarek. Była 9 więc postanowiłam iść do kuchni zjeść jakieś śniadanie. Gdy weszłam do kuchni, Nat już tam była. Przywitałam się z nią przytulasem, po czym zrobiłam sobie płatki i usiadłam na wysepce, tak jak Natalie..
- Wyspana ? - zapytała mnie.
- Jak nigdy ! Mam chyba najwygodniejsze łóżko na całym świecie - zaśmiałam się i poszłam włożyć naczynie do zmywarki..
- Oj to Ty chyba nie spałaś na moim haha.. - powiedziała Nat śmiejąc się - Chyba musimy iść się jakoś ogarnąć jeżeli chcemy dotrzeć do tego studia na czas. Przytaknęłam jej i we dwie ruszyłyśmy do mojej sypialni.. Ubrałyśmy się w to..

Po ubraniu się, Nat zakręciła mi włosy w lekkie fale a swoje splotła w luźnego kłosa. Zrobiłyśmy sobie jeszcze lekki makijaż. Po skończonym upiększaniu się, schowałam mój aparat do torby i mogłyśmy ruszyć do studia.. Zamówiłyśmy taksówkę i po 20 minutach byłyśmy przed wielkim budynkiem. Weszłyśmy do budynku i udałyśmy się w stronę recepcji. Miła kobieta w podeszłym wieku, powiedziała nam że musimy udać się windą na samą górę i do pokoju 417. Wsiadłyśmy do windy i znalazłyśmy właściwy gabinet. Lekko zapukałam i weszłyśmy..
- Dzień Dobry - przywitałyśmy się..
- Witajcie, Ty pewnie jesteś Alex a Ty Natalie - powiedziała kobieta i uścisnęła nam dłonie. - Ja nazywam się Renee Parker ale mówcie mi po prostu Rey - uśmiechnęła się i wskazała na kanapę przy ścianie, mówiąc żebyśmy usiadły..
- Miło nam Panią poznać, yy to znaczy miło nam Cię poznać Rey - poprawiłam się..
- Jak już wiesz, będziesz miała sesję z bardzo znanym zespołem ale nie powiem Ci co to za zespół. Dowiesz się tego gdy sesja się zacznie. No cóż, zostało nam 15 minut także nie będę wam zajmować więcej czasu i myślę że sobie poradzicie. Aha i Alex, już masz tą pracę i Ty Natalie też, bardzo was polubiłam.. - powiedziała i przytuliła nas na pożegnanie, dając nam wskazówki gdzie iść i życząc powodzenia.. Gdy już byłyśmy w odpowiednim pomieszczeniu ustawiłam swój sprzęt i czekałam. Gdy drzwi od pomieszczenia otworzyły się, zamarłam...

_________________________________________________________________________________

Jest rozdział 5 ! Nareszcie udało mi się go napisać ! Mam nadzieję że wam się podoba i liczę na komentarze <3 !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz