środa, 11 lutego 2015

Rozdział 1

Przeczytaj notkę pod rozdziałem :)
_________________________________________________________________________________

Rano..

Obudziło mnie jakieś smyranie po twarzy. Dotknęłam ręką policzka.. Mokre, lepkie..
- Aaa ! Skąd się wziął tu ten pies ? ! - krzyknęłam. Boże , to było obrzydliwe, kto go tu wpuścił ?
Przecież my nie mamy psa ! Zerwałam się biegiem do drzwi, jednak mój pech chciał żeby za
szybko mi się to nie udało. Potknęłam się o krzesło od biurka. Tak, mądra ja.. Pozbierałam się
z podłogi i ruszyłam do drzwi, tym razem bez przeszkód. Zbiegłam po schodach, wbiegając do
kuchni gdzie siedzieli moi rodzice.
- Skąd. U. Mnie. W. Pokoju. Wziął. Się. Pies. ? ! - powiedziałam wkurzona, akcentując każde
słowo z osobna.. Moja mama popatrzyła się na mnie jak na idiotkę a tata nawet na mnie nie
zerknął. Dalej był zajęty czytaniem gazety..
- Kochanie, jaki pies ? - moja mama zapytała. Serio ? Oni nie wiedzą skąd wziął się pies u mnie
w pokoju i na dodatek lizał mnie po twarzy ?
- Obudził mnie pies liżący moją twarz ! Fuuj ! To wy nie wiecie co to za pies ? - tata wreszcie
odłożył gazetę..
- Naprawdę nie wiem co to za pies. Może to jakaś przybłęda ? - tato, geniuszu ! Ciekawe jak by
sie dostała do domu ? ! Czy tylko ja w tej rodzinie jestem normalna ? Boże, pytam się Ciebie ? !
- Uggh  ! - wybiegłam z kuchni i poszłam do swojego pokoju. Mój telefon zabrzęczał na szawce
obok łóżka. Podniosłam go. Natalie dzwoni..
- Halo ?
- Heeej Alex ! Coo dzisiaj rooobisz ? - powiedziała Nat, przeciągajac każde słowo. Co ona brała ?
- Hej, w sumie to nie mam żadnych planów. Może wpadłabyś dzisiaj do mnie wieczorem ? Zrobiłybyśmy
sobie babski wieczór, wiesz, plotki, maseczki i wygłupy .. - powiedziałam, bo w sumie dawno u mnie
nie nocowała.
- Jasne, będę wieczorem - powiedziała uradowana. Ej ! Ale przecież moi rodzice wyjeżdżają na cały tydzień !
- Okej, ale przypomniałam sobie że moi rodzice jadą gdzieś na cały tydzień ! Może mogłabyś u mnie
nocować przez ten czas ? Nie będę się nudziła sama w domu. - powiedziałam i klepnęłam się w czoło
myśląc że mogłam pomyśleć o tym wcześniej.
- Zapytam mamy, ale pewnie się zgodzi. To do zobaczenia wieczorem ! Paa ! - krzyknęła
- Paa ! - odpowiedziałam. Muszę się jakoś ubrać bo jestem dalej w piżamie. Podeszłam do szafy,
zastanawiając się co mam wybrać. W końcu wybrałam to :

Poszłam do łazienki żeby się ubrać. Związałam włosy w niedbałego koka i lekko się pomalowałam.
Wyszłam i skierowałam się do kuchni żeby zjeść śniadanie. Na blacie zauważyłam karteczkę z
wiadomością od mamy :
  Kochanie, pojechaliśmy na tydzień na konferencję z pracy. Zostawiłam Ci pieniądze. Natalie
może u Ciebie nocować jeśli chcesz. Tylko grzecznie mi tam ! :)
                                                     Mama i tata
No to zapowiada się ciekawy tydzień, pomyślałam. Wyciągnęłam płatki i mleko i zaczęłam jeść.
Po śniadaniu, poszłam do salonu i zaczęłam przerzucać kanały w poszukiwaniu czegoś co by mnie zainteresowało. W końcu natrafiłam na kanał muzyczny i akurat leciał teledysk do piosenki Best Song Ever One Direction. Jak ja ich kocham ! Chciałabym ich kiedyś spotkać. Już nie mogę doczekać się wyjazdu do Londynu razem z Nat ! Pooglądałam jeszcze chwilę telewizję, po czym poszłam do kuchni sprawdzić czy jest popcorn, chipsy itd. Niestety były same resztki. - No to będę musiała przejść się do sklepu razem z Nat - westchnęłam. Włączyłam radio i postanowiłam ogarnąć trochę w domu. Akurat wycierałam blat w kuchni gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Spojrzałam na zegarek, już 18. To pewnie Nat. Poszłam otworzyć drzwi i się nie myliłam. To była moja przyjaciółka. Wpuściłam ją do domu i poszłam do kuchni skończyć to co zaczęłam. Po chwili dołączyła do mnie Nat .
- Co Ty robisz ? - zapytała mnie tak jakby nie wierzyła w to co widzi.
- Sprzątam, nie widać ? - odpowiedziałam , spoglądając na nią i marszcząc brwi. Musiałam śmiesznie wyglądać bo Nat wybuchła śmiechem a po chwili ja razem znią.
- No widać, widać, tylko przecież Ty nigdy nie sprzątasz. Kim jesteś i co zrobiłaś z moją Alex ? - zaśmiała się. Dlaczego ją to tak dziwi ? Przecież nie robiłam jakiegoś wielkiego sprzątania, tylko wycierałam kuchenny blat. Haha
- Po prostu się nudziłam i pomyślałam że raz mogę coś zrobić - powiedziałam, wyrzucając ręcznik papierowy do śmieci i chowając butelkę z płynem do szafki.
- Dobra, już dobra. Haha . To co zaplanowałaś na nasz super wieczór ? - zapytała, prawie dławiąc się własnym śmiechem . Jezu z kim ja żyje ! Zaśmiałam się i pokręciłam głową..
- Myślę, że możemy obejrzeć kilka filmów w salonie a później iść do mojego pokoju i i zrobimy sobie maseczki i pogadamy, ale najpierw musimy iść do sklepu po jakieś słodycze i napoje bo mam same resztki - powiedziałam z uśmiechem.
- Okej, no to chodź idziemy do tego sklepu - powiedziała. Poszłyśmy do korytarza, założyłyśmy buty , wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy w stronę sklepu..
________________________________________________________________________________

Hej, i jak wam się podoba pierwszy rozdział ? Myślę że chyba nie jest taki zły co ? Początkowe rozdziały będą trochę niezbyt ciekawe ale później akcja się rozkręci ! Mówię wam :D Chciałabym żebyście pod każdym przeczytanym rozdziałem, zostawili po sobie komentarz :) Żebym wiedziała że mam dla kogo pisać :)
Pozdrawiam
Mr. Horan :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz