niedziela, 5 kwietnia 2015

Rozdział 8

* ( z perspektywy Harrego ) *

Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie ! Alex wybaczyła mi i w końcu koniec z tymi kłótniami. Ona tak bardzo mi się podoba.. Odkąd wtedy, tam w studio, zobaczyłem ją, wiedziałem od razu, że prędzej, czy późnej zakocham się w niej.. I tak właśnie się stało. Wyznałem jej tylko, że mi się podoba. Gdybym powiedział, że się w niej zakochałem, pewnie by uciekła jak najdalej stąd. Muszę zaprosić ją jutro na randkę. Oby się zgodziła.. Po moich, jakże głębokich przemyśleniach, zobaczyłem, że Alex śpi.. Nie chcąc jej budzić, powiedziałem chłopakom, że zaniosę ją do jej sypialni. Kiwnęli głowami, nadal patrząc na ekran telewizora, pewnie nawet nie słuchając co do nich mówię.. Wziąłem ją delikatnie ma ręce, a ta wtuliła się w zagłębienie mojej szyi, dalej śpiąc.. Zaniosłem Alex, do jej pokoju i delikatnie położyłem ją na łóżku. Zastanowiłem się chwilę, czy mam położyć się obok niej, czy wyjść. Niestety wybrałem to drugie, bo gdy rano by się obudziła, raczej by mnie zabiła.. Ruszyłem w stronę drzwi, i jeszcze raz odwracając się i spoglądając jak piękna jest Alex, wyszedłem.. Powiedziałem Liamowi, Zaynowi i Lou , że idę do domu. Wstali ze swoich miejsc, mówiąc, że też idą.. Wzięliśmy nasz samochód i ruszyliśmy w stronę naszego mieszkania..

* ( z perspektywy Nat ) *

Gdy Alex wybiegła z pokoju, Niall zaproponował mi pójście na spacer. Zgodziłam się i wyszliśmy. Spacerowaliśmy po parku, lampy oświetlające chodnik, dodawały temu wszystkiemu magicznego uroku.. Niall objął mnie w talli, i nawet się temu nie sprzeciwiłam. Nie chciałam popsuć tej wspaniałej chwili. Szliśmy w milczeniu. Wystarczała nam tylko swoja obecność. Tylko ja i on. Sami w blasku lamp i księżyca.. W pewnej chwili stało się coś nieprzewidzianego.. Niall obrócił mnie w swoją stronę i przybliżył swoją twarz do mojej.. Jego wargi odbiły się na moich.. W tym samum czasie zaczął padać deszcz.. Uśmiechnęłam się w jego usta.

 Muszę przyznać, że to było coś pięknego ! Gdy tylko się od siebie odsunęliśmy spojrzałam w jego oczy. Był w nich taki blask.. Uśmiechnęłam się do niego, co on od razu odwzajemnił. Złapałam się za ramiona, ponieważ było mi trochę chłodno a byłam w samej koszulce. Niall to zauważył i dał mi swoją bluzę..
- Ale Niall, Tobie będzie zimno - powiedziałam trochę smutna, z powodu, że teraz blondyn będzie musiał marznąć i do tego moknąć..
- Nie przejmuj się mną. Jesteś dziewczyną i jest Ci zimno, a ja jako dobrze wychowany chłopak, mogę marznąć za Ciebie.. - uśmiechnął się do mnie...
- Dziękuję - powiedziałam, i w podziękowaniu cmoknęłam go w policzek .. Na jego twarzy widniał jeszcze większy uśmiech niż wtedy, gdy widzi jedzenie Haha..
- Dla Ciebie wszystko, księżniczko - powiedział i znów jego ręka wylądowała na mojej talii..
- Wracajmy już do domu - zaproponowałam.. Niall zgodził się kiwnięciem głową.. W drodze powrotnej do domu, znów szliśmy w milczeniu.. Gdy dotarliśmy do drzwi odwróciłam się do niego z uśmiechem..
- Wejdziesz ? - kiwnęłam głową w stronę drzwi..
- Niee, muszę iść, bo jutro od rana mamy próbę w studio i musimy być wyspani.. Ale.. Nat dałabyś mi swój numer ? - blondyn trochę zawstydził się i spojrzał na mnie oczami, za które oddałabym życie..
- Pewnie, daj swój telefon - powiedziałam, i odebrałam z jego rąk urządzenie. Zapisałam tam swój numer i mu je oddałam..
- Too.. Dobranoc Natalie.- powiedział i tym razem on pocałował mnie w policzek i odszedł..
- Dobranoc.. - odpowiedziałam, choć wiedziałam, że i tak już tego nie usłyszał.. Gdy weszłam do domu z uśmiechem na twarzy, zorientowałam się, że zapomniałam oddać mu bluzy.. Ściągnęłam ją z siebie i przyłożyłam ją do nosa. Pachniała nim. Osobą w której się chyba zakochałam... Zdjęłam buty i poszłam do łazienki. Przemoczone ubrania wrzuciłam do kosza na brudne ubrania, wzięłam szybki prysznic i poszłam spać.. Zasnęłam z myślami o pewnym chłopaku, z oczami błękitnymi jak niebo...

***
________________________________________

Po długiej nie obecności, postanowiłam pisać jeden rozdział na dzień. Mam nadzieję, że ten rozdział się wam spodoba <3





sobota, 4 kwietnia 2015

Rozdział 7

* ( z perspektywy Alex ) *

Gdy Nat poszła do kuchni a Niall po chwili za nią, włączyłam telewizor i starałam nie zwracać uwagi na tego idiotę, siedzącego obok mnie.. Po pięciu minutach oglądania bezsensownego teleturnieju, poczułam czyjąś rękę na ramieniu. Odwróciłam głowę w prawą stronę i zobaczyłam ten cwany uśmiech Lokowatego. Uśmiech którego nie na widziłam.. Strzepnęłam jego rękę i szybko wstałam, stając na przeciwko niego..
- Co Ty sobie wyobrażasz ? ! - krzyknęłam wściekła w jego stronę.. Wszystkie rozmowy ze strony Lou, Liama i Zayna ucichły. Przyglądali się całej sytuacji..
- Ja ? Nic.. Myślałem, że to polubisz.. - powiedział Harry i znów wyszczerzył te swoje ząbki..
- Jak to kurwa nic ?! Czy ja jestem jakąś pustą lalą, że polecę na te Twoje marne próby poderwania mnie ? Najpierw mnie wyzywasz a teraz zgrywasz jakiegoś macho ! - uggh czy on musi być przystojny, ale taki denerwujący ?
- To Ty jesteś głupią, zadufaną w sobie dziewczyną, która myśli, że wszyscy ją lubią ! - odegrał się Harry.. Tego było już za wiele..
- Nienawidzę Cię ! - skryłam twarz w dłoniach i wybiegłam z salonu do swojego pokoju.. Rzuciłam się na łóżko płacząc. Leżałam tak chyba z dwadzieścia minut po czym usłyszałam pukanie do drzwi..
- Proszę - powiedziałam z twarzą w poduszce.. Ktoś wszedł i zamknął za sobą drzwi.. Po chwili poczułam że część materaca obok mnie, ugina się. Odwróciłam głowę i ujrzałam Harrego wpatrującego się w swoje buty..
- Czego chcesz ? - zapytałam z wyrzutem.. Odwrócił głowę i na mnie spojrzał..
- Ja.. ja.. ja chciałem.. Cię przeprosić.. naprawdę - jąkał się i spuścił z powrotem głowę w dół.. Widziałam w jego oczach smutek..
- Harry, dlaczego taki jesteś? Ja Tobie nic nie zrobiłam a Ty.. Ty uraziłeś mnie tymi słowami. - mówiąc to, usiadłam obok niego..
- Nie myślałem nad tym co mówię. Przepraszam, jestem nie najlepszy w przeprosinach, jak i w tym, żeby zwrócić na siebie uwagę dziewczyny. Wiem, zachowywałem się jak totalny dupek, za co znów przepraszam, ale robiłem to bo chciałem żebyś mnie zauważyła. Podobasz mi się Alex.. Nie oczekuję od Ciebie niczego więcej niż tego, że mi wybaczysz.. - powiedział. Podniosłam palcami jego podbródek. Spojrzałam w jego oczy. Płakał..
- Harry, bardzo mnie zraniłeś tymi słowami ale.. wybaczę Ci - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.. On również to zrobił i przyznam, że to był najpiękniejszy uśmiech jaki dotąd widziałam..
- To.. przytulas na zgodę ? - zaproponował Harry i wyciągnął ręce..
- Dobrze - zgodziłam się i przytuliłam się do jego torsu. Poczułam zapach jego perfum i na moją twarz wkradł się jeszcze większy uśmiech..
- Może chodźmy na dół, bo jeszcze pomyślą, że się tutaj pozabijaliśmy czy coś - zaśmiał się Loczek i wstał. Zrobiłam to samo i z uśmiechami na twarzach, ruszyliśmy na dół. Zastaliśmy tam zdziwione spojrzenia Liama, Zayna i Louisa..
- Wy ? Koło siebie ? I cali i zdrowi ? - zapytał Liam i zaczął się śmiać..
- Tak .. - powiedziałam do niego i usiadłam na kanapie. - A gdzie Niall i Nat ? - zapytałam resztę. Po chwili obok mnie, na kanapie usiadł Harry. Tym razem, jego ręka spoczywała na jego nodze.
- Poszli na spacer. I między nimi chyba coś będzie - powiedział Louis i zajął się oglądaniem filmu. Po pół godzinie zaczęłam się robić senna. Oparłam głowę na ramieniu Harrego i zasnęłam..



______________________________________________________________________________
 Przepraszam, że taki krótki ale nie miałam pomysłu na dalszy ciąg tego rozdziału. W następnym, będzie się dużo działo, a dodam go po weekendzie.. <3